Mój pierwszy Mac - bez pozytywnego podejścia
Dziś od nieco innej strony. Pogadaliśmy z naszym instruktorem o tym jakie były jego początki z Macbookiem i w ogóle ze sprzętem Apple.
"Bez pozytywnego podejścia. Miesiącami mój pierwszy mac leżał w biurku, omijany może nie szerokim ale jednak łukiem. Przyzwyczajona do pracy na systemie Nie wyrywałem się do Mac OS. No ale, trzeba było. Wcześniej miałam w użyciu iPhone’a więc jako tako wiedziałam o co chodzi z mechaniką Apple. Chociażby tym, że między sobą urządzenia dogadują się bez problemu, ale z innymi markami i systemami to już nie jest tak fajnie i łatwo. Ale i to można z konkretną wiedzą poukładać i będzie działać. A jak nie to macie nas, ogarniemy, dobierzemy sprzęt, skonfigurujemy, podepniemy pod sieć, zabezpieczymy i wiele innych. Nauczymy Was korzystać z systemu Mac z humorem i bezstresowo. Mój pierwszy Mac nie był szałem, ale stopniowo doceniłem jego niewątpliwe zalety."
Mój pierwszy Mac - mam i co dalej?
mój pierwszy mac był służbowy, jak u większości naszych trenerów. Nauka krok po kroku zaczęła się od pokazania co i jak działa ogólnie. Kolejno były szczegółowe zadania i nauka ich bardzo dokładnie ale niczego więcej. Dopiero potem gdy zaczęło brakować informacji zaczęłam szukać i douczać się na własną rękę. Mozolne to było, dlatego teraz z perspektywy czasu lepiej byłoby iść na szkolenie.
Potem zaczęło się zwracanie uwagi na tricki i rozwiązania ułatwiające korzystanie z Maca. I wiecie co? Aż d tego, że szef kilka razy zapytał „a jak zrobić to, czy tamto”? Mając ogromne wiedzę są takie drobiazgi niszowe, ze można na nie nie trafić. My zbieramy wiedzę naszych wszystkich instruktorów – stąd nasza przewaga na rynku szkoleń.
Mój pierwszy Mac - intruktor też użytkownik, też kiedyś się uczył
I pamiętamy nasze początki.To dlategocenią nas kursanci - jesteśmy cierpliwi i z indywidualnympodejściem, bo wiemy i pamiętamy jak można czegoś nie rozumieć. I staramy się aby kursant zrozumiał, jednak w bezstresowej atmosferze. Ogólnie można powiedzieć że to co znasz z WIndowsa to jest to samo, ale odwrotnie w Macu. Czyli co w Win na dole, to w Mac na górze. Co z lewej to z prawe. Co w Win czarnobiałe i proste (sterowanie oknem, minimalizacja, zmniejszanie/zwiększanie, zamykanie) to w Mac kolorowe i ikonkowe. Kosz na śmieci w Win to lewy górny róg. Zgadnij gdzie jest w Macu? W prawym dolnym rogu, a jakże! Do tego trzeba się przyzwyczaić. Nie ma odnistalowania programu, jest jego wyrzucenie. Nie ma menadżera zadań, jest monitor aktywności. I masa innych rzeczy, ale z instruktorem, który wie gdzie i co jest i jak z tego korzystać nauka jest banalna. Ponieważ pamiętamy własne początki potrafimy skutecznie. A co było największym zdziwieniem? Praca zdalna, będąc na Macu pracujesz w systemie Windows. Nie raz patrzyłam w monitor i z trudem pod koniec dnia odróżniałam czy zamykam iksem, czy zamykam czerwonym światełkiem. Ale już wytrenowanie nie stanowi problemu. Dlatego zapraszamy na szkolenie – unikniecie takich kompromitujących chwil zawieszenia mózgu.
Dlatego podjęliśmy się prowadzenia szkoleń w tej tematyce, zwłaszcza dla początkujących użytkowników. Uczymy między innymi obsługi iMac, MacBook, MacBook Pro, Air, ale też Mac mini. Nasi instruktorzy pokażą Państwu jak wygląda efektywna obsługa Mac OS X i pomogą Państwu kompleksowo dostosować urządzenia do Państwa indywidualnych potrzeb.
Mamy bogate doświadczenie w szkoleniach, jak również nasi pracownicy w życiu prywatnym korzystają właśnie z Maców. Dlatego zapraszamy na nasz kurs obsługi Mac OS.
Kursy organizujemy w Warszawie i innych dużych miastach Polski, w naszej siedzibie, u klienta, lub we wcześniej uzgodnionej lokalizacji. Dla grup, kursantów indywidualnych i online. Jesteśmy elastyczni terminowo, szkolimy w tygodniu, w weekendy i popołudniami.
Oferujemy również pomoc techniczną, na miejscu u klienta,
po dostarczeniu nam sprzętu lub online.